Szukaj:

ARBOblog – Blog ARBOinteractive

O reklamie, marketingu i wielu innych sprawach bardzo nieoficjalnie:-)

Zatrudnić czas do promocji marki czyli pomysły na kalendarze

Autorem jest: Dorota Bigo, Kategoria: Ciekawostki, Data: 2012-01-16.

Koniec roku jest kolejną okazją do zatrudnienia czasu do swojej strategii marketingowej. Zwykle okolicach grudnia możemy oglądać propozycje reklamowe wielu firm, które mogą zawisnąć na naszych ścianach na następne 12 miesięcy. Powiedzmy sobie szczerze, że z kalendarzami jest różnie – od niektórych nie można oderwać wzroku, na inne nie chciałabym patrzeć nawet przez miesiąc. Niektóre firmy na stałe wpisały kalendarze w swoją strategię marketingową, wzmacniając ich sprzedaż kampanią promocyjną. Zobaczmy które pozycje kalendarzowe na 2012 rok wzbudziły najwięcej zainteresowania oraz emocji.kalendarz_eska1

Na kalendarzową promocję zdecydowały się w tym roku między innymi dwie stacje radiowe – Eska oraz RMF Maxxx. Po przeczytaniu zajawki wpisu o kalendarzu Eski na serwisie hotplota.pl, której tytuł brzmi “Rozbierany kalendarz Eski”, trochę się przestraszyłam, że będziemy oglądać wąpliwej wartości estetycznej zdjęcia nagich DJów Eski. Nic bardziej mylnego. Ciekawa i oryginalna kreacja czyli zdjęcia DJów Eski, nie do końca jednak rozebranych, zostały wykonane przez Rafała Milacha – niezwykle utalentowanego fotografa, uhonorowanego m.in. nagrodami World Press Photo oraz Grand Press Photo. Kalendarz  jest centralnym punktem akcji “rozbieramy się, żeby ubrać” – dochód ze sprzedaży kalendarzy jest przeznaczony na ubrania dla dzieci z domów dziecka. Wideo z making of można obejrzeć na stronie Eski. Inicjatywa świetna, realizacja profesjonalna – Eska na prawdę sprostała zadaniu.

kalendarz_eska

RMF Maxxx również proponuje nam kalendarz – w tym wypadku czysta autopromocja, niemniej pomysł nietuzinkowy. Na każdej ze stron kalendarza zobaczymy słuchaczkę wybraną w wakacyjnym plebiscycie Miss Maxxx, wystylizowaną na jedną ze znanych gwiazd pop. Kalendarze można było wygrać w konkursach na antenie lub przez aplikację na Facebooku. Na zdjęciach, które wykonał Adam Wesołowski widać ogromną pracę stylistki – Małgorzaty Wójcickiej oraz wizażyski – Agaty Sokulskiej. Prawie wszystkie gwiazdy z kalendarza zdołałam rozpoznać bez większych trudności.

kalendarz_rmf

kalendarz_rmf1

Na wyjątkowy pomysł wpadli twórcy kalendarza Rossman, którzy już trzeci raz wplatają ten sposób promocji w strategię marketingową. Otóż jako modelki zatrudniono pracownice sklepów, które wystylizowane zostały na składniki kosmetyków kobiecych – nie zabrakło bawełny, wanilii, wody, trawy cytrynowej czy rumianku. Niestety kalendarz z tymi oryginalnymi kreacjami został rozdany wyłącznie pracownikom oraz kontrahentom sklepu. Zdjęcia zostały wykonane przez Wojciecha Olszankę.

czekolada

zima

Ostatni przykład, który zaprezentuję to kolejna już z resztą wersja kalendarza Media Markt. Jak wiadomo marka “nie dla idiotów” znana jest z szokujących pomysłów i kalendarz ten świetnie wpisuje się w strategię komunikacyjną firmy. Na początku nie mogłam znaleźć powiązania między hasłem “Skok na niskie ceny” a tematyką kalendarza, którą wydawał mi się kobiecy biust. Dopiero przy dokładnym przyjrzeniu się fotografiom zorientowałam się, że dziewczyny, ubrane w skąpe paseczki lateksowego materiału najwyraźniej dokonują skoku na sklep Media Markt. Kalendarz, zapewne zgodnie z założeniem, epatuje nagością, agresją, sexem i uwodzicielską mocą kobiet – włamywaczek. Kwestia stylizacji kwestią gustu i sądzę, że opinie na temat lateksowych gwiazd erotyzmu w ciemnych, utrzymanych w czarno-czerwono mrocznej stylistyce, mogą być co najmniej różne. Kalendarze Media Markt to edycja limitowana, którą otrzymują wyłącznie partnerzy sklepów.

kalendarz_mediamarkt

kalendarz_mediamarkt1

Kalendarz może być relatywnie tanim, a także skutecznym sposobem promocji marki, jeśli tylko ma się na niego dobry pomysł, a wykonanie jest profesjonalne. Co jednak zauważyłam, powyższe kalendarze promocyjne są o tyle niefunkcjonalne, że daty, które jakby nie było w kalendarzu są najważniejsze, są tak małe, że raczej nie da si ich odczytać zza biurka. W końcu ważne, żeby nie zasłaniały zdjęcia… Z drugiej strony patrząc z tak niewielkimi datami można sobie zostawić kalendarz jeszcze na 2013, chociaż marki zapewne wymyślą kolejne ciekawe propozycje.

Podobne posty:


Dodaj do:

(Żadnych głosów)
Loading ... Loading ...

Jeszcze nikt nie napisał komentarza.

Zostaw komentarz

Musisz się zalogować aby komentować ten wpis.

O blogu

To, czego nie wypada napisać na stronie lub jest za ciężkie aby Cię przyspamowac :)

ARBOnewsletter

Reklama