W dzisiejszych czasach jesteśmy świadkami szału na punkcie reklam video, flash itp. Wielu ludzi zapomina, iż nieważne jak wiele billboardów i rectangli będzie nam świeciło przy wejściu na daną stronę, to i tak tekst jest nadal najbardziej powszechnym typem kontentu spotykanym w sieci. W przeciwieństwie do typowej reklamy displayowej, tego typu model emisji wykorzystuje istniejący kontent strony, podkreślając wybrane słowa w tekście oraz pokazując reklamy dopiero po najechaniu na tego typu słowo.
Jedną z pierwszych a jednocześnie najprężniej rozwijających się sieci intextowych jest pochodząca z Izraela firma Kontera. Technologia Kontery (tak jak większości współczesnych sieci intextowych) działa na za pomocą kodów JavaScriptowych umieszczanych na stronach wydawców. Za ich pomocą system skanuje stronę w poszukiwaniu najlepszych słów do podkreślenia. Niedawno Kontera wprowadziła nowy system o nazwie Hybrid, pozwalający wydawcom na dodawanie do wyświetlanych reklam kontekstowo powiązanych linków.

Jak wiadomo rynek reklamy internetowej jest niezwykle chłonny. Nic więc dziwnego, ze Kontera doczekała się już kilku konkurentów:
Vibrant Media – jest to największa sieć intextowa na świecie. Bezpośrednio konkuruje z Konterą za pomocą Vibrant Resource. W dymkach można umieścić okno wyszukiwarki, informacje o produkcie, mapki, video i artykuły. Obecnie Vibrant Media skupia się głównie na reklamie video.
Triggit – to stosunkowo nowa firma rodem z San Fracisco. Działa na nieco innej zasadzie niż pozostałe sieci (wydawcy sami decydują jakie słowa mają być podkreślone – dodatkowo owe podkreślenia nie różnią się wyglądem od zwykłych linków).
SnapShot – pozwala na podkreślanie wybranych słów, oraz wyswietlanie dymków posiadających kontekstowo dobrana treść.
Źródło: http://www.vccafe.com/can-kontera-lead-the-in-text-advertising-play/
Podobne posty: